Płock. Miasto kompaktowe.

Już od dawna myślałem o odwiedzeniu Płocka. Zawsze jednak w ostatniej chwili coś mi w tym przeszkodziło. Wczoraj w końcu się udało. Do zwiedzania Płocka dobrze się przygotowałem. Umówiłem zawczasu na zwiedzanie Fary, Małachowianki, byłego klasztoru dominikanów. Przygotowałem dokładny plan zwiedzania. Zarezerwowałem czas od wschodu do zachodu słońca. Za mało. Miasto oferuje tyle atrakcji, że na wszystko zabrakło mi czasu. … czytaj dalejPłock. Miasto kompaktowe.

Pułtusk. Miasto, któremu zabrano piękno

Swoją Wenecję ma Bydgoszcz, Opole, Cieszyn, Gdańsk, Szczecin. Polską Wenecją nazywany jest Lidzbark Warmiński, Wenecją Północy – Wrocław. Mazowsze też ma swoją Wenecję. To Pułtusk. Z nazwą miasta łączy się anegdota. W dawnych czasach istniała osada Tusk. W czasie wielkiej burzy, która nawiedziła osadę, wybuchł pożar. Opanował niemal wszystkie zabudowania. Kiedy zgasł okazało się, że zostało pół Tuska. To oczywiście … czytaj dalejPułtusk. Miasto, któremu zabrano piękno

Bydgoszcz. Pierwszy raz w Exploseum

Mieszkam w Bydgoszczy już trochę czasu, ale nigdy nie byłem w Exploseum. I to był błąd! Położona w środku Puszczy Bydgoskiej niemiecka fabryka materiałów wybuchowych Dynamit-Aktien Gesellschaft (DAG) została przekształcona w fascynujące muzeum. Dobrze zachowane zabudowania fabryczne, wielkie żelbetowe konstrukcje, podziemne korytarze, sale o wielkiej kubaturze. A do tego dobrze i sensownie zorganizowane wystawy. O broni, konfliktach zbrojnych, materiałach wybuchowych. … czytaj dalejBydgoszcz. Pierwszy raz w Exploseum

Rejs do Lubostronia. Najpiękniejsza wyprawa roku

Wypłynęliśmy kilka minut po siódmej z przystani na Miedzyniu. Nie wiedziałem, co mnie czeka. O Kanale Górnonoteckim tylko słyszałem, w Lubostroniu nigdy nie byłem. Dwudniowy rejs okazał się jednak jedną z najpiękniejszych podróżniczych przygód w tym roku. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Do Lubostronia płynie się najpierw przez Kanał Bydgoski, potem skręca w Kanał Górnonotecki, by wreszcie krótkim odcinkiem Noteci … czytaj dalejRejs do Lubostronia. Najpiękniejsza wyprawa roku

Ląd. Anioły między Wartą a Niebem

Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek-Zdrój… Jest też Ląd. A w Lądzie opactwo cystersów założone w 1145 roku. Historię czuć tu na każdym kroku. Ale też i przyszłość, bo odbywa się tu renowacja na wielką skalę. Ktoś ma rękę do zdobywania funduszy. Na kracie w kościele tablic o otrzymanym wsparciu jest dobrze ponad dwadzieścia. Duży szacunek. Trzeba będzie … czytaj dalejLąd. Anioły między Wartą a Niebem

Owińska. Wieś z potencjałem

Owińska. Nieduża wieś z wielkim potencjałem. Kilka kilometrów od granic Poznania. Można tu dojechać w 20 minut pociągami Poznańskiej Kolei Metropolitalnej albo autobusem miejskim. Spacer ze zrewitalizowanej ostatnio stacji kolejowej zaprowadził mnie najpierw do klasycystycznego pałacu rodziny von Treskow z początku XIX wieku i do otaczającego go parku. I pałac, i park – choć piękne – są w opłakanym stanie. … czytaj dalejOwińska. Wieś z potencjałem