Bydgoszcz. Gdzie kule poniosą
Słoneczny początek wiosny. 21 stopni w cieniu. To dobry pretekst, żeby pójść choć na krótki spacer. Co słychać w Ogrodzie Botanicznym UKW? U magnolii na Ossolińskich? Zobaczcie sami, jak tam pięknie!
Słoneczny początek wiosny. 21 stopni w cieniu. To dobry pretekst, żeby pójść choć na krótki spacer. Co słychać w Ogrodzie Botanicznym UKW? U magnolii na Ossolińskich? Zobaczcie sami, jak tam pięknie!
W Bydgoszczy jest sześć magnolii – pomników przyrody. Te w Alei Osolińskich i na Markwarta znam dobrze, chodzę tam co roku. Nigdy wcześniej nie byłem jednak zobaczyć okazów na Cichej. Poszedłem tam wczoraj, są piękne. Nie tylko te pomnikowe przed budynkiem TELDAT-u, w okolicy jest ich więcej. Szczególnie urzekła mnie Magnolia Loebnera, mieszaniec magnolii japońskiej i magnolii gwiaździstej. Popatrzcie sami.
Jest ich 10. Taka jest przynajmniej oficjalna wersja. Jeden na Gimnazjalnej, dwa w Parku Witosa, trzy w Myślęcinku, dwa przy Focusie i jeden w Ostromecku. Razem dziewięć. Dziesiąty jest na terenie prywatnym a właściciel ze względu na bezpieczeństwo nie chce publikować jego wizerunku. Podobno to Pegaz.Bydgoszczanie nazywają je „muralami na drzewach”. Forma „mural” nie jest jednak najlepsza. To raczej ekologiczna … czytaj dalejBydgoszcz. Galeria na drzewach
Chełmno to miasto zakochanych. Każdego roku w okolicach 14 lutego turyści zjeżdżają się tłumnie, by znaleźć się w mieście, które roztacza szczególną atmosferę. Magiczną aurę miłości. Niektórzy wierzą, że to zasługa św. Walentego. A właściwie jego relikwii, które znajdują się w chełmińskiej farze. Chełmno to Pomnik Historii. Widać ją na każdym kroku. Zachowały się duże fragmenty murów miejskich, bramy, baszty, … czytaj dalejChełmno. Zakochane miasto na wzgórzach
Pięknie tam. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni ponad 4.000 zabytków! Kolorowe budynki ze wszystkich epok, zachwycający kościół św. Piotra i Pawła, wysokie wieże, ciekawe rzeźby, spowity tajemniczą ciszą park z repliką jerozolimskiego Grobu Świętego, jeszcze bardziej tajemniczy, założony w 12. wieku cmentarz św. Mikołaja. Dom Barokowy z fascynującą biblioteką i kolekcją maszyn służących do pierwszych badań nad elektrycznością. Dużo modernizmu. Barokowe … czytaj dalejGörlitz. W rytmie miasta
Już od dawna myślałem o odwiedzeniu Płocka. Zawsze jednak w ostatniej chwili coś mi w tym przeszkodziło. Wczoraj w końcu się udało. Do zwiedzania Płocka dobrze się przygotowałem. Umówiłem zawczasu na zwiedzanie Fary, Małachowianki, byłego klasztoru dominikanów. Przygotowałem dokładny plan zwiedzania. Zarezerwowałem czas od wschodu do zachodu słońca. Za mało. Miasto oferuje tyle atrakcji, że na wszystko zabrakło mi czasu. … czytaj dalejPłock. Miasto kompaktowe.
Swoją Wenecję ma Bydgoszcz, Opole, Cieszyn, Gdańsk, Szczecin. Polską Wenecją nazywany jest Lidzbark Warmiński, Wenecją Północy – Wrocław. Mazowsze też ma swoją Wenecję. To Pułtusk. Z nazwą miasta łączy się anegdota. W dawnych czasach istniała osada Tusk. W czasie wielkiej burzy, która nawiedziła osadę, wybuchł pożar. Opanował niemal wszystkie zabudowania. Kiedy zgasł okazało się, że zostało pół Tuska. To oczywiście … czytaj dalejPułtusk. Miasto, któremu zabrano piękno
Mieszkam w Bydgoszczy już trochę czasu, ale nigdy nie byłem w Exploseum. I to był błąd! Położona w środku Puszczy Bydgoskiej niemiecka fabryka materiałów wybuchowych Dynamit-Aktien Gesellschaft (DAG) została przekształcona w fascynujące muzeum. Dobrze zachowane zabudowania fabryczne, wielkie żelbetowe konstrukcje, podziemne korytarze, sale o wielkiej kubaturze. A do tego dobrze i sensownie zorganizowane wystawy. O broni, konfliktach zbrojnych, materiałach wybuchowych. … czytaj dalejBydgoszcz. Pierwszy raz w Exploseum
Wypłynęliśmy kilka minut po siódmej z przystani na Miedzyniu. Nie wiedziałem, co mnie czeka. O Kanale Górnonoteckim tylko słyszałem, w Lubostroniu nigdy nie byłem. Dwudniowy rejs okazał się jednak jedną z najpiękniejszych podróżniczych przygód w tym roku. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Do Lubostronia płynie się najpierw przez Kanał Bydgoski, potem skręca w Kanał Górnonotecki, by wreszcie krótkim odcinkiem Noteci … czytaj dalejRejs do Lubostronia. Najpiękniejsza wyprawa roku
Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek-Zdrój… Jest też Ląd. A w Lądzie opactwo cystersów założone w 1145 roku. Historię czuć tu na każdym kroku. Ale też i przyszłość, bo odbywa się tu renowacja na wielką skalę. Ktoś ma rękę do zdobywania funduszy. Na kracie w kościele tablic o otrzymanym wsparciu jest dobrze ponad dwadzieścia. Duży szacunek. Trzeba będzie … czytaj dalejLąd. Anioły między Wartą a Niebem