Uzdrowisko. Bez stoisk z chińską tandetą, foodtracków, straganów, jarmarków próżności, karuzel, dmuchanych pałaców, wszędobylskich, pstrokatych reklam. Są takie. Tyle, że niestety nie w Polsce.
Niecałe trzydzieści kilometrów od Wiednia leży Baden. W mieście łączą się zajmująca historia, bogate dziedzictwo kulturowe i nowoczesny styl życia. Słynni muzycy, tacy jak Beethoven czy Mozart, inspirowali się jego wyjątkową atmosferą, a Habsburgowie pozostawili po sobie wspaniałe i luksusowe budowle. Uzdrawiające źródła termalne i towarzyszące im sanatoria od wieków przyciągały osoby poszukujące zdrowia i odpoczynku. Tak jest i dzisiaj.
„Cuda czyni źródeł fala,
Wprost ze zdroju bije para,
Moc już wolna a krew nowa,
Pochwalone ogień! Woda!”
Johann Wolfgang von Goethe
W 2021 roku Baden zostało wpisane razem z 10 innymi uzdrowiskami Europy na listę światowego dziedzictwa UNESCO pod nazwą „Wielkie Uzdrowiska Europy” ze względu na słynne źródła lecznicze oraz cenną architekturę uzdrowiskową XVIII i XIX wieku.
Piękny popołudniowy spacer zaczęliśmy od czarującego Rosarium w Doblhoffpark, przeszliśmy przez Stare Miasto z pięknym Ratuszem, Kolumną Trójcy Świętej, uroczymi kamieniczkami i imponującymi budynkami użyteczności publicznej. W mieście jest dużo dobrej sztuki miejskiej. Fontanny, posągi, zdobione fasady domów, płaskorzeźby. I sacrum, i profanum. Dominantą Starego Miasta jest gotycki kościół farny św. Szczepana. Akurat skończyło się nabożeństwo, więc mogliśmy zobaczyć go w środku. Na fasadzie jest wmurowana tablica poświęcona Wolfgangowi Amadeuszowi Mozartowi. Kompozytor był przyjacielem dyrygenta chóru Antona Stolla i zadedykował mu w 1791 roku swoją słynną kompozycję Ave verum, KV 618. To właśnie w kościele św. Szczepana odbyła się premiera mozartowskiej perełki.
A potem już Park Zdrojowy. Kasyno, sanatoria, gustowna mała architektura. Park jest pięknie zagospodarowany. Zielony we wszystkich odcieniach i pełen kwiatów. A na wzgórzu, z którego rozpościerają się widoki na miasto i okolicę – Świątynie Mozarta i Beethovena. Przy tej ostatniej kwartet smyczkowy szykował się akurat do plenerowego koncertu. Bo miasto żyje kulturą. I ludzie… Kuracjusze, mieszkańcy, turyści. Spacerują niespiesznie, cieszą się i bawią. Oddychają pełnią życia.
Do Baden trafiliśmy w czasie festiwalu fotografii La Gacilly-Baden. To największy plenerowy festiwal fotograficzny w Europie. który na ścieżkach o długości ponad 7 kilometrów. Wielkoformatowe zdjęcia można oglądać począwszy od centrum na Brusattiplatz, przez Stare Miasto oraz Doblhoffpark, Gutenbrunner Park i Kurpark. Fotografie pływają też po miejskich akwenach. Te chyba urzekają najbardziej. W 2025 roku odbywał się pod hasłem „Australia i Nowy Świat” a odwiedziło pond trzysta tysięcy osób. W 2026 roku fotografie bedą ozdobą Baden od 12 czerwca do 11 paździenika, a hasło tej edycji to „So British!”, jego osią będą prace twórców związanych z Wielką Brytanią, tak bardzo brytyjskich, ponieważ są kronikarzami wyspiarskiego społeczeństwa i potrafią uchwycić ducha swoich czasów z niezwykłą jasnością a jednocześnie specyficznym poczuciem humoru. Wielką atrakcją będzie wystawa legendarnego gitarzysty zespołu Queen, Sir Briana Maya, pasjonata fotografii stereoskopowej i największego na świecie kolekcjonera tej sztuki. Ale La Gacilly Baden Photo to nie tylko imponujące zdjęcia w parkach, ogrodach i alejkach Baden bei Wien, ale także ekscytujący program festiwalowy z wycieczkami z przewodnikiem, warsztatami i wykładami. Regularnymi gośćmi festiwalu są fotografowie i osobistości ze świata fotografii.
Pociąg jedzie z Wiednia do Baden nieco ponad 20 minut. Tak tam dojechaliśmy. Ale do Wiednia wróciliśmy tramwajem! Tak. Baden łączy z centrum Wiednia ponaddwudziestosiedmiokilometrowa linia tramwajowa – Badner Bahn. To przeżycie i atrakcja same w sobie. Jedzie się kilkadziesiąt minut mijając wsie i miasteczka, z okien można obserwować zmieniające się krajobrazy. Ekologicznego i cieszącego się dużą popularnością. Bo korzystają z niego nie tylko turyści ale i mieszkańcy. Fajnie było wyobrażać sobie, co robią na co dzień ludzie wsiadający do tego niespotykanego środka lokomocji.
Jeśli będziecie kiedyś w stolicy Austrii, nie możecie ominąć Baden bei Wien. Wielkiego, choć bardzo kameralnego uzdrowiska Europy.
