Kraj Zliński na 5 dni. Dzień 1.

Posted on

Vizovice – Luhačovice – Uherský Bro

Kraj Zliński w 5 dni.

Dzień 1. Vizovice – Luhačovice – Uherský Brod

Pierwszy dzień mojej wyprawy do Kraju Zlińskiego miał wyglądać trochę inaczej. W ostatniej chwili postanowiłem wyjechać z Polski kilka godzin wcześniej i odwiedzić Luhačovice. Nie przepadam za miejscowościami uzdrowiskowymi. Źle. Nie przepadam za polskimi miejscowościami uzdrowiskowymi. Jest w nich za dużo wszystkiego. Reklam, straganów, kolorowych jarmarków, kebabów, baloników, maskotek i wesołych miasteczek. Za dużo hałasu. Za dużo bodźców, na które nie mam wpływu. Za dużo badziewia i kiczu.

W Luhačovicach jest inaczej. Po parku można spokojnie chodzić, po deptaku bezpiecznie dreptać, w pijalni po prostu napić się wody. Stragany też są, ale w specjalnie do tego wyznaczonym miejscu. Innych atrakcji też mnóstwo, ale nie w Parku Zdrojowym. W parku pachną kwiaty i trawa, w mieście – lázeňské oplatky, czyli świeżo wypiekane wafle, w pijalni unosi się zapach wody mineralnej. Choć to największe z morawskich uzdrowisk, można odpoczywać. Można oddychać. Lázně Luhačovice, a.s.

Pierwsza pisemna wzmianka o Město Luhačovice pochodzi z 1412 roku. Pod koniec XVI wieku Luhačovice stały się centrum majątku obejmującego 12 wsi. Po bitwie pod Białą Górą majątek nabył Maksymilian z Liechtensteinu. Wkrótce jednak sprzedał majątek, który od 1629 do 1945 roku należał do rodu Serényi, która jako pierwsza korzystała z okolicznych źródeł mineralnych. Po odkryciu wód Amandka i Vincentka, wieści o ich uzdrawiającej mocy zaczęły się prędko rozchodzić aż w 1789 roku wybudowano pierwszy dom zdrojowy dla kuracjuszy.

Pod koniec XIX wieku uzdrowisko dotknęła stagnacja i groźba bankructwa. W 1902 roku do Luhačovic przybył czeski lekarz František Veselý, który postanowił pozyskać środki finansowe na przekształcenie Luhačovic w nowoczesne czeskie uzdrowisko. Zbudowano linię kolejową, dzięki której miasteczko zyskało bezpośrednie połączenia z Pragą, Brnem i Ołomuńcem. Rozwój zabudowy uzdrowiska wiąże się w tym okresie z nazwiskiem słowackiego architekta Dušana Jurkoviča. Zaprojektował on dla Luhačovic kilkanaście budynków, w tym słynny Jurkovičův dům, który jest uważany za perłę morawskiej architektury. Jego prace przetwarzają motywy ludowe i secesyjne, są głęboko osadzone w otaczającej przyrodzie oraz w tożsamości miejsc, dla których powstawały.

Swój spacer rozpocząłem od zapory Luhačovickiej, rozległego i pięknego zalewu, idealnego na spacery i rekreację. Dojeżdżają tu lokalne autobusy. A potem w dół potoku. Przez Pozlovice i Dzielnicę Praską. Sporo tam wyjątkowej architektury. Kilka przykładów na zdjęciach, trochę więcej na stronie internetowej, do której link zamieszczam na końcu artykułu.

W Parku Zdrojowym i w budynkach otaczających Plac Zdrojowy w niedzielę grała muzyka. Dużo dobrej, ludowej muzyki wykonywanej przez starszych i młodszych, zawodowców i amatorów. Przywiązanie do tradycji ludowych jest na Morawach ogromne. Na każdym kroku folklor widać i słychać. Cały czas jest ważnym punktem odniesienia i elementem budującym wspólnoty lokalne. Piękne to i budujące. Slovácko. Jeszcze o tym napiszę.

Luhačovice są wpisane na czeską listę informacyjną UNESCO. To pierwszy krok w kierunku wpisania uzdrowiska na oficjalną listę światowego dziedzictwa UNESCO. Bardzo temu kibicuję. Visit Luhačovice!

Przed zwiedzaniem Luhačovic zatrzymałem się na chwilę w Město Vizovice. Można tam zajrzeć do późnobarokowego zamku, pochodzić po pięknym angielskim parku, wstąpić do zabytkowego kościoła św. Wawrzyńca i na Plac Masaryka, na którym stoi kolumna morowa. W Vizovicach są też świetna Galerie Mariette i czekoladowe królestwo Čokoládové království.

A w drodze powrotnej do mojej tymczasowej bazy w Otrokovicach zawędrowałem do Uherskego Brodu. Pierwsze pisemne wzmianki o mieście pochodzą z pierwszej połowy XI wieku i dotyczą pobieranych „Na Brodě” ceł. Położenie przy szlakach handlowych i dogodne warunki klimatyczne przyczyniły się do rozwoju osady Brod, aż do 1272 roku, kiedy wieś otrzymała od króla Przemysła Ottokara II prawa miasta królewskiego. W 1275 roku po raz pierwszy użyto nazwy Uherský Brod. Uherský, czyli po polsku Węgierski pochodzi od istniejącej tu twierdzy, która broniła morawsko-węgierskiego pogranicza.

Město Uherský Brod było dla mnie sporą niespodzianką. Jest niewielkie, ale mnogości ciekawych miejsc można mu naprawdę zazdrościć. Zamek, kościoły, budynki użyteczności publcznej i kamienice mieszkalne, mury obronne, parki. Rzeźby. Dużo dobrych rzeźb. I Wielkie Schody łączące dworzec kolejowy z historycznym centrum. Opisane zdjęcia z mojego spaceru znajdziecie w galerii.

Pytacie mnie w listach, gdzie znajduję takie małe czeskie perełki. Odpowiadam. Na Mapy.com. To nie tylko czytelna, dobrze opisana, sprawnie działająca mapa. To też doskonały przewodnik z zaznaczonymi nawet najmniejszymi atrakcjami i mnóstwem zdjęć. I w końcu wygodny podróżniczy planner. Skorzystacie raz, nie będziecie chcieli już żadnej innej mapy. Przydaje się nawet w podróżach po Polsce. Słowo. Acha. Jest też aplikacja. Świetna.

Zajrzyjcie do galerii. Zdjęcia uporządkowane i opisane. A jeśli czegoś Wam brakuje, pytajcie 🙂

Wyprawa odbyła się dzięki współpracy z Visit Czechia i Východní Morava – opravdová dovolená. I dzięki wielu fantastycznym ludziom, których poznałem na trasie mojej podróży.

Zapraszam do galerii ze zdjęciami. Wszystkie uporządkowane i podpisane.

Podróż odbyła się we współpracy z Czech Tourism oraz z Centralą Ruchy Turystycznego Wschodnich Moraw

A o Kraju Zlińskim i innych regionach Czech można przeczytać tutaj:

Visit Czechia (Kraj Zliński)

Visit Czechia, wszystkie regiony

Wizualne portfolio, wpisy i galeria obrazków dla WordPressa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *